SZAMPON JANTAR Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU - MOJE WRAŻENIA

Kochane, dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym chciałabym Wam przedstawić recenzję szamponu firmy Farmona, który pochodzi z tej samej serii co kultowa już wcierka do włosów. O tym produkcie nie znalazłam aż tylu recenzji w internecie dlatego postanowiłam jej wypróbować. Co więcej przez ostatnie miesiące zmagałam się właśnie z problemem wypadających włosów,mimo iż wyglądały na odżywione i nawilżone. Razem z szamponem używałam standardowych odżywek, które królują w mojej łazience, a mianowicie Kallos bananowy, wiśniowy czy obojętnie jaki:) Zatem jeśli jesteście ciekawe jakie jest moje zdanie o tym produkcie to koniecznie zostańcie ze mną! :)





Zacznę od tego, że szampon ten pojawił się w pewnym momencie w Biedronce w bardzo atrakcyjnej cenie, a mianowicie niecałe 6 złotych za 300 ml produktu, a po jakimś czasie były w jeszcze niższych cenach. Natomiast w aptece czy też w drogeriach widziałam ceny ok 10 zł za 330 ml. Dlatego postanowiłam kupić kilka buteleczek i testować. 

Myłam nim włosy każdego dnia i pierwsze co zauważyłam to plątanie się włosów. Wcześniej nie miałam tego typu problemów, mimo iż myłam dokładnie w taki sam sposób. Ale pomyślałam sobie no dobra, skoro mają mi włosy mniej wypadać przeboleję, zwłaszcza, że za każdym razem używam odżywek, które ułatwiają rozczesywanie. Drugą rzeczą, która mi przeszkadzała była zbyt gęsta konsystencja, która może sama w sobie nie byłaby taka zła. Jednak w przypadku opakowań tego szamponu z Biedronki nie był on wyposażony w takie "siteczko", które ułatwiało dozowanie produktu. Kolejnym aspektem było słabsze pienienie, gdyż byłam przyzwyczajona do szamponów z SLS'ami dlatego podczas pierwszej aplikacji szamponu byłam strasznie zdziwiona, że on się nie pieni:P


Skoro już ponarzekałam na ten produkt, to warto przejść do jego zalet:D Przede wszystkim muszę przyznać, że bardzo fajnie sprawdza się do włosów przetłuszczających się u nasady. Całkiem fajnie je domywa, zwłaszcza po olejowaniu, tak więc nie ma mowy o pozostawieniu na włosach jakichkolwiek niedomytych miejsc czy też tłustych. Co więcej włosy faktycznie przestały mi wypadać w takich dużych ilościach, jednak jeśli szukacie produktu, który zwalczy ten problem do minimum to ten produkt się nie będzie nadawać do tego. Po nieco dłuższym stosowaniu i przede wszystkim regularnym zauważyłam też znaczną poprawę w kondycji moich włosów. A mianowicie nie puszą się już tak bardzo oraz nie są zniszczone mimo, iż prawie każdego dnia wykorzystuję suszarkę do ich suszenia. 


Opisane wady z zalety tego produktu nie są jedynymi. Dlatego szybciutko przedstawię Wam zalety, a później wady :) Zaczynamy od zalet:

  • ogranicza wypadanie włosów przy regularnym i dłuższym stosowaniu,
  • domywa włosy po olejowaniu, a także cięższe odżywki czy też lakier do włosów,
  • niska cena,
  • łatwa dostępność produktu,
  • odżywia włosy.

Wadami natomiast są:
  • brak "siteczka" w egzemplarzach z Biedronki, co znacznie pogarszało wydajność produktu,
  • gęsta konsystencja co nie sprzyja wydajności produktu,
  • mniejsze pienienie się produktu,
  • mało funkcjonalne opakowanie, zwłaszcza nakrętka,
  • włosy po umyciu są splątane.




Jak możecie zauważyć, a przede wszystkim wyczytać, mimo licznych wad jestem całkiem zadowolona z tego produktu. Zwłaszcza, że spełnia swoje zadanie, czyli ogranicza wypadanie włosów. Natomiast jeśli chodzi o wady, to nie przeszkadzają mi one aż tak, aby wykluczyć ten szampon z mojej łazienki i codziennej pielęgnacji. Dlatego jeśli zastanawiacie się i jesteście ciekawe tego produktu, to ja go serdecznie polecam! :) 

6 komentarzy:

  1. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat
    Ale sama go jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem zdecydowanie polecam wypróbować! ;)

      Usuń
  2. U mnie czeka na półce na swoją kolej :) Ciekawe jak się sprawdzi na moich włosiętach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem, że to recenzja ale nie moge oderwać wzroku od tego słodziatkiego pieseła ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:D mała miała takie parcie na aparat, że nie chciała się posunąć nawet o milimetr :p

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! :)